„[Zbliżyliście się] do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia lepiej niż krew Abla.”, [Hbr 12:24].

Jezus Chrystus jest sumą i kwintesencją Ewangelii, przedmiotem zadziwienia aniołów, radością i triumfem świętych. Imię Chrystusa jest słodkie: tak jak piękna muzyka, którą słyszysz, pyszny miód, który smakujesz, czy lecznicza nalewka, która rozgrzewa serce.

Po omówieniu przymierza łaski, zajmę się teraz Mediatorem Przymierza Łaski, odnowicielem upadłych grzeszników, taki bowiem jest Jezus – Pośrednik Nowego Przymierza.

Pisma, gdy opisują Chrystusa jako pośrednika przymierza i odnowiciela, używają kilku określeń Jego pozycji:

Nazywany jest Zbawicielem.

„A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus …” [Mt 1:21]. Hebrajskie słowo Jezus (Jozue, Jeszua) oznacza Zbawiciela. Ten, którego Jeszua ratuje z piekła, zostaje też wybawiony spod władzy grzechu, bo kogo Chrystus zbawia, tego też uświęca. „… albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego”. [Mt 1:21]. Nie ma innego zbawiciela. „I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” [Dz 4:12].

Tak jak była tylko jedna Arka Noego, by ocalić ludzkość przed wodami potopu, tak samo jest tylko jeden Jezus, który ratuje grzeszników ze stanu przekleństwa. Tak samo Noemi powiedziała do swoich owdowiałych synowych: „Czy mogę jeszcze urodzić synów, którzy by zostali waszymi mężami?” [Rut 1:11]. Bóg nie ma w swym łonie innych synów, którzy mogliby być dla nas zbawicielami.

„Lecz gdzie można znaleźć mądrość? A gdzie jest siedziba rozumu? Człowiek nie zna drogi do niej; nie można jej znaleźć w krainie żyjących. Otchłań mówi: Nie ma jej we mnie, a morze powiada: U mnie też nie.” „[Job 28:12-14] Gdzie można znaleźć zbawienie? Aniołowie mówią, „Nic o nim nie wiemy”; Śmierć mówi: „Nie ma go we mnie”; Dekrety Boże mówią: „Nie wiemy o nim”. Tylko Chrystus jest źródłem życia; Boże postanowienie jest arterią, przez którą płynie woda życia, Chrystus zaś jest jedynym źródłem, z którego ta woda życia wypływa. „I nie ma w żadnym innym zbawienia”.

Nazywany jest Wykupicielem, Odkupicielem.

„Przyjdzie jako Wykupiciel dla Syjonu i dla tych, którzy w Jakubie odwrócili się od występku – mówi Pan”. [Iz 59:20]. Niektórzy Żydzi uważają, że prorok mówił tu o Cyrusie, Królu Persji, inni że słowa te dotyczyły anioła, ale najstarsi żydowscy nauczyciele rozumieli z pewnością, że prorok wskazuje na Mesjasza Króla. „Lecz ja wiem, że Wykupiciel mój żyje i że jako ostatni nad prochem stanie!” [Job 19:25]. Hebrajskie słowo Wykupiciel oznacza krewnego, kogoś bliskiego, który na podstawie pokrewieństwa, ma prawo do wykupu zadłużonej własności. Chrystus, Syn Człowieczy jest nam bliski, jest naszym starszym bratem, ma więc prawo, aby nas wykupić z zadłużenia naszych win.
Nazywany jest Mediatorem, Pośrednikiem.

„Jezus, to Mediator Nowego Przymierza.” Greckie słowo Mediator oznacza osobę stojącą pomiędzy, która buduje porozumienie pomiędzy dwoma zwaśnionymi stronami. Bóg i ludzkość pozostają w konflikcie z powodu grzechu, aż staje pomiędzy nimi Chrystus, jako arbiter. On, zgodnie z wszelką sprawiedliwością godzi nas z Bogiem przez Swoją krew – dlatego nazywany jest Pośrednikiem Nowego Przymierza.

Nie ma innego sposobu na pojednanie i harmonię między Bogiem i człowiekiem – tylko za pośrednictwem mediatora. Chrystus zabiera z serca ludzkiego wrogość wobec Boga, zaś z drugiej strony uśmierza Boży gniew, i w taki sposób sprawia pojednanie stron. Chrystus nie jest tylko Mediatorem jednorazowego pojednania, ale jest też mediatorem – wystawiennikiem. „Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga.” [Hbr 9:24] Kiedy kapłan złożył ofiarę ze zwierzęcia, by wejść z krwią przed ołtarz i przebłagalnię arki przymierza, zanosił krew, by pokazać ją Panu.

Teraz, w Chrystusie, naszym błogosławionym Mediatorze, zobaczmy dwa aspekty: Jego osobę i Jego łaskę.

Jego osoba.

Jego osoba jest piękna i miła. On cały składa się z miłości i piękna. On jest obrazem swojego Ojca. Jezus jest „odbiciem Jego istoty.” [Hbr. 1:3]. Zawsze myśl o Osobie Chrystusa w dwóch naturach.

(1.) Jego ludzka natura, została przyjęta przez wcielenie. Walentynianie zaprzeczali człowieczeństwu Pana, ale Biblia [Jn 1:14] mówi: „Słowo stało się Ciałem” Pismo mówi tu o obiecanym Mesjaszu. Chrystus przyjął nasze ciało, żeby ta sama natura, która zgrzeszyła, poniosła karę za grzech. „Słowo ciałem się stało”, żebyśmy przez „okulary człowieczeństwa Chrystusa” mogli patrzeć na Boga.

Dlaczego Chrystus jest nazwany Słowem?

Bo słowo jest tłumaczem umysłu, ujawnia to, co jest w ludzkim sercu. Tak samo Jezus Chrystus objawia zamysł Ojca, jeżeli chodzi o wielkie sprawy naszego zbawienia. [Jana 1:18]. Gdyby nie człowieczeństwo Chrystusa, oglądanie Boga byłoby dla nas groźne, ale przez wcielonego Chrystusa możemy patrzeć na Boga bez strachu. Chrystus przyjął nasze ciało również po to, by umieć nam współczuć, na własnej skórze dowiedział się, co to znaczy być słabym, smutnym i kuszonym. „Bo On wie, jakim tworem jesteśmy, Pamięta, żeśmy prochem.” [Ps 103:14]. Wziął nasze ciało, by (jak mówi Augustyn) nadać zaszczytny tytuł ludzkiej naturze. Biorąc nasze ciało, Chrystus wywyższył ludzką naturę ponad anielską.

Spójrz teraz na boską naturę Chrystusa.

Jakże właściwe jest porównanie Chrystusa do drabiny Jakubowej, która sięga z ziemi do nieba. [Rdz 28:12]. Ludzka natura Chrystusa jest podstawą drabiny, która stoi na ziemi, Jego Boska natura, to górna części drabiny, która dociera aż do nieba. To wielka prawda naszej wiary i należy wielce ją podkreślać. Oto Arianie, Socynianie, czy Ebionici ograbiali Chrystusa z najlepszego Klejnotu jego korony – Jego Boskości. Apostolskie zaś wyznanie wiary, tak samo jak credo Nicejskie czy Atanazjańskie, stoją mocno przy bóstwie Chrystusa, przy tym wyznaniu stoją kościoły protestanckie Czech, Niemiec czy Węgier, wszyscy chrześcijanie mają w tym temacie pełną jedność. Pismo Święte wyraźnie to potwierdza. Chrystus jest nazwany „Bogiem Mocnym” [Iz 9:6]. „I w Nim mieszka pełnia Bóstwa ” [Kol 2:9]. On jest na pewno tego samego rodzaju i istoty co Ojciec. To mówią nauczyciele Kościoła Bożego: Atanazy, Bazyli, Chryzostom i wszyscy pozostali. Czy Boga Ojca nazywamy Wszechmogącym? Jest takim też Chrystus. „Wszechmogący ” [Obj 1:8]. Bóg Ojciec widzi to co w sercu? Wie to i Chrystus. „On znał ich myśli” [Jn 2:25]. Bóg Ojciec jest wszechobecny? Tak samo Chrystus. „Syna Człowieczego, który jest w niebie ” [Jn 3:13]. Chrystus jako Bóg był w niebie, gdy jako człowiek był na ziemi.

Czy Chrystus jest wieczny?

Chrystus jest nazwany „Odwiecznym Ojcem”, [Iz 9:6], i oskarża to heretyków Keryntian, którzy zaprzeczają preegzystencji Chrystusa, i uważają, że pochodzi On tylko od Maryi Dziewicy.

Czy uwielbienie należy się pierwszej osobie Trójcy? Tak samo Chrystusowi!

[Jn 5:23]. „Niech wszyscy aniołowie Boży uwielbiają Go.” [Hbr 1:6]. Czy moc do stwarzania jest właściwa dla bóstwa? To kwiat korony Chrystusa. „Przez Niego i dla Niego wszystko zostało stworzone.” [Kol 1:16]. Czyż męczennikowi przystoi zawołanie do Boga, przed chwalebną śmiercią? Tak wołają do Chrystusa męczennicy. „Panie Jezu, przyjmij ducha mego.” [Dz 7:59]. Czy pokładanie wiary jest właściwe w stosunku do Boga Ojca? Tak samo do Chrystusa. „Wierzycie w Boga, wierzcie i we mnie” [Jn 14:1]. Chrystus musi być Bogiem, nie tylko po to, by boska natura wsparła ludzką w pokusach, ale by nadać wartości i wagi Jego cierpieniom.

Gdy Chrystus jest Bogiem, Jego śmierć i męka mają wielką wartość. Krew Chrystusa, nazywana jest [Sanguis Dei], „Krew Boga” [Dz 20:28], ponieważ osoba, która złożyła siebie na ofiarę była Bogiem i człowiekiem. Oto jest niezawodne pocieszenie dla wierzących: Bóg został obrażony, i Bóg wyrównał rachunki. Tak więc Chrystus to osoba mająca dwie natury.

Rozważmy dwie natury Chrystusa w jednej osobie, Boga-człowieka.

„Bóg objawiony w ciele” [1Tm 3:16]. Chrystus ma dwojaką substancję, boską i ludzką, choć nie są one możliwe do rozdzielenia, dwie są natury ale jeden Chrystus. Gdy zaszczepimy gałązkę do innego drzewa możemy zbierać na jednym drzewie gruszki i jabłka, a choć mamy różne owoce, jest jedno drzewo. Podobnie człowieczeństwo Chrystusa jest zjednoczone z Bóstwem w niepojęty sposób. Mimo, że istnieją dwie natury, mamy tylko jedną osobę. Ten związek dwóch natur w Chrystusie nie wziął się z transmutacji – Boska natura nie przemieniła się w człowieczą, również nie przemieniła się natura ludzka w Bóstwo, ani nie jest Jezus mieszanką natur, różnych, choć zmieszanych, jak wino i woda. Natury Chrystusa pozostają niezmieszane i różne, a jednak nie ma dwóch osób, lecz jedna. Ludzka natura Chrystusa nie jest Bogiem, ale jest zjednoczona z Bogiem.

Pomyśl o Chrystusie, naszym Pośredniku, w kontekście jego łaski.

Oto słodka woń, za którą kochają go zbawieni. Chrystus, nasz błogosławiony Mediator, jest: „pełen łaski i prawdy „. [Jn 1:14] Jezus miał namaszczenie od Ducha Świętego bez miary. [Jn 3:34]. Łaska jest obecna w Chrystusie w sposób nieporównanie bardziej dostojny i chwalebny niż jest w największym z Jego Świętych.

[1] Jezus Chrystus, nasz Pośrednik, jest doskonały w każdej swej łasce. [Kol 1:19]. On jest miejscem pochodzenia, składnicą i sklepem ze wszystkimi skarbami nieba, całą ich pełnią. Nie ma takiej łaski żaden święty na ziemi. Taki może być doskonały w jednym aspekcie pobożnego życia, ale nie we wszystkich. Takimi byli: Abraham w sferze wiary czy Mojżesz w łagodności, ale Chrystus przoduje w każdej z łask.

[2]W Chrystusie jest niezmiennie pełnia łaski. Łaska w świętych to przypływy i odpływy, nie zawsze w takim samym stopniu i proporcji. Był czas gdy wiara Dawida była mocna, w innym czasie, była tak nikła i słaba, że czuł się przez Boga porzucony. „Powiedziałem, jestem odcięty od oblicza twojego. ” [Ps 31:22]. Ale łaski w Chrystusie to pełnia, która nigdy się nie zmniejsza, nawet w najmniejszym stopniu, nigdy nie zmieniła się Jego Świętość. To, co Jakub powiedział o Józefie w [Rdz 49:23-24] w sposób dużo bardziej prawdziwy odnoszą się do Chrystusa. „A choć łucznicy będą go prześladować, godzić w niego i czyhać na niego, łuk jego pozostanie niezłamany, a ręce jego – sprawne. Za sprawą potężnego Boga Jakubowego, Pasterza i Opoki Izraela,”

[3] Łaska Chrystusowa jest przekazywalna, Jego łaska jest darem dla nas. Święty olej Ducha wylany na głowę tego błogosławionego Kapłana, spływa na nas. Święci nie mogą obdarzyć łaską innych. Kiedy głupie panny chciały kupić oleju od swoich mądrych przyjaciółek, mówiąc: „Dajcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną,” [Mt 25:8], mądre panny odpowiedziały: „Nie tak, bo zabraknie i nam i wam”. Święci nie mają nadmiaru łaski, by oddać innym, ale Chrystus przekazuje Swe łaski innym. Łaska w świętych jest jak woda w naczyniu, łaski w Chrystusie są jak woda w źródle. „Z jego pełni wszyscy otrzymaliśmy łaskę po łasce”. [Jn 1:16]. Podobnie jest, gdy w jaskini postawisz kubek pod kapiącym kamieniem. Zaczerpniesz wodę, kropla po kropli, a jeśli zaczekasz, napijesz się. Podobnie wypływa łaska Chrystusowa, kropla po kropli.

Cóż za pocieszeniem są łaski Chrystusa dla tych, którzy nie mają łaski, lub mają jej bardzo mało! Mogą iść do Chrystusa, Mediatora, do skarbca łask: Panie, jestem biedny, ale dokąd zaniosę mój pusty kubek, jeśli nie do fontanny łask? „Wszystkie moje źródła są w tobie ” [Ps 87:7]. Jestem winny, ty kropisz krwią, która oczyszcza, jestem zanieczyszczony, ty masz łaskę by oczyścić mnie, jestem śmiertelnie chory, ty masz balsam Gileadu, by mnie uzdrowić. Józef otworzył składy ziarna dla Egipcjan, Chrystus jest naszym Józefem, który otwiera wszystkie skarbce i magazyny łaski, On rozdaje ją nam. Jezus nie tylko jest słodki jak plaster miodu, ale słodycz wypływa z Niego jak z plastra miodu. W Chrystusie, naszym Mediatorze jest róg obfitości, pełnia wszelkiej łaski. Chrystus pragnie, abyśmy przyszli do Niego po łaskę, jak matka mająca piersi pełne mleka, która czeka, aż dziecko je opróżni.

W/Z 1: Podziwiaj chwałę tego Mediatora,

On jest Bogiem-Człowiekiem, jest chwalebny razem z Ojcem. Wszyscy Żydzi, którzy widzieli Chrystusa w ciele, nie widzieli jego Bóstwa, i tak naprawdę nie zobaczyli Mesjasza. Świątynia Salomona była piękna w swych murach i złotych zdobieniach, podróżni, którzy przejeżdżali, podziwiali jej piękno. A jednak oglądali tylko zewnętrze świątyni. Kapłani zaś widzieli chwałę Bożą, która jaśniała w jej środku. Jako wierzący, którzy jesteśmy kapłanami Boga, widzimy wspaniałość wnętrza Chrystusa, Boga świecącego przez zasłonę człowieczeństwa. [Obj 1:16].

W/Z 2: Skoro Chrystus jest Bogiem-człowiekiem w jednej osobie,

zwracaj się po zbawienie tylko do niego. Musimy mieć Bóstwo aby zaczepić doń linę naszej nadziei, w Chrystusie znajdujemy Bóstwo i człowieczeństwo doskonale zjednoczone. Gdybyśmy wypłakali rzeki łez, pościli dłużej, niż Mojżesz na górze Bożej, byli idealnymi w moralności, wykonywali prawo nienagannie, gdyby udało nam się dotrzeć do najwyższego stopnia świętości w tym życiu, to wszystko nie zbawi nas, gdy nie patrzymy na zasługi tego, który jest Bogiem. Przyczyną naszej doskonałej świętości w niebie nie będzie nasze dobre życie na ziemi, ale sprawiedliwość Jezusa Chrystusa.

Do tej sprawiedliwości biegł Paweł, uchwycił się rogu ołtarza Pańskiego. „I znaleźć się w Nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na Prawie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary,” [Flp 3:9]. Prawdą jest, że patrzymy na nasze dzieła łaski w naszym życiu, jako na dowody zbawienia, ale to krew Chrystusa jest ich przyczyną. W czasie potopu, ci, którzy uciekli na wysokie drzewa, czy wzgórza, potonęli. „Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i usiadł na prawicy tronu Bożego.” [Hbr 12:2]. „te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego.” [Jn 20:31].

W/Z 3: Czy Jezus Chrystus nie jest Bogiem i człowiekiem w jednej osobie?

Skoro jest, jakąż godność otrzymują wierzących, są oni związani z największą z Osób, o której powiedziano: „gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości” [Kol 2:9]. Dwie natury Chrystusa są zaślubione ze sobą, a co On, Chrystus, pragnie zrobić dla wierzących, zrobi. W swej ludzkiej naturze modli się o nich, jego boska natura obdarza ich z bogactwa Jego zasług.

W/Z 4: Podziwiaj miłość Chrystusa,

naszego Pośrednika, który uniżył siebie i przyjął nasze ciało, by nas odkupić. Wierzący powinni zawsze nosić Chrystusa jak klejnot w woreczku na piersiach, jak robiła to ukochana w Pieśni nad pieśniami. „Mój miły jest mi wiązką mirry, położoną między moimi piersiami.” [PnP 1:13]. Jak powiedział św. Ignacy, że imię Jezusa jest zapisane w Jego sercu, powinno to być prawdą dla każdego świętego: Jezus Chrystus wypisany w jego sercu.