„By Bóg we wszystkim był otoczony chwałą”. Chwała Boża to srebrna nitka, która musi biec przez wszystkie nasze działania.” Czy zatem jecie czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Boga.” Wszystko istnieje dla pewnego celu, więc i człowiek, jako stworzenie racjonalne, musi zobaczyć swój cel. Jest nim wywyższyć chwałę Boga w tym świecie. Lepiej stracić swe życie niż zmarnować takie powołanie. To wielka prawda, powtarzam, że końcem i celem życia każdego człowieka powinna być chwała Boga.
Uwielbianie Boga odnosi się do wszystkich osób w Trójcy, szanuje Boga Ojca, który dał nam życie, Boga Syna, który stracił swoje życie dla nas i Boga Ducha Świętego, który daje nowe życie w nas. Musimy przynosić chwałę całej Trójcy. Kiedy mówimy o chwale Boga, należy zadać pytanie: Co przez to rozumiesz?

Istnieje dwojaka chwała:

Po pierwsze: Chwała Boża, którą ma On w sobie (Jego wewnętrzna chwała).
Chwała ta ma zasadnicze znaczenie dla bóstwa Boga – jest tym, czym światło dla słońca: Wszak Bóg jest nazywany „Bogiem, Panem chwały”. Chwała wyrasta z Bóstwa, jest więc naturalne, że Bóg nie może być Bogiem bez niej. Chwała Stworzenia nie jest niezbędna do jego istnienia. Król jest człowiekiem również bez jego królewskich ozdób, może też być ich pozbawiony. Chwała Boża jest tak istotną Jego częścią, że bez niej Bóg przestaje być Bogiem.
Boże życie jest związane z Jego chwałą. Ta chwała nie może być powiększona, ponieważ jest nieskończona. Ona jest tym, na co Bóg jest najbardziej wrażliwy i czym się On nie dzieli. „Mojej chwały nie oddam innemu”. Bóg da czasowe dobrodziejstwa swoim dzieciom, są to np. mądrość, bogactwo, sława. Da im błogosławieństwa duchowe, da im łaskę, da swoją miłość, da w końcu niebo, ale Swojej zasadniczej chwały im nie da! Faraon zdjął swój pierścień i włożył na palec Józefa. Dał mu też złoty łańcuch, ale nie podzielił się swoim tronem! „Tylko tronem będę większy od ciebie”. Tak więc Bóg zrobił i zrobi tak wiele dla swego ludu. On da im dziedzictwo, włoży na nich część chwały Chrystusa, jako pośrednika, ale swoją zasadniczą chwałą się nie podzieli; „Tronem będzie On większy”.

Po drugie: Chwała przypisana Bogu lub ta, którą przynosi Mu Jego stworzenie.
„Daj Panu chwałę należną dla jego imienia”. „Wychwalajcie Boga w swoim ciele, w swoim duchu”. Chwała, jaką oddajemy Bogu, jest niczym innym jak wyniesieniem Jego imienia w świecie, uczynieniem Go wielkim w oczach innych. „Chrystus jest we mnie pokazany jako Ten Wielki”. Co to znaczy wychwalać Boga?

Uwielbienie Boga składa się z czterech czynności:

  1. Docenienie.
  2. Adoracja.
  3. Poryw serca, emocje.
  4. Poddanie się.

Oto nasz dożywotni czynsz płacony koronie nieba.

Uwielbienie Boga zawiera Docenienie, Uznanie.

Chwalić Boga znaczy uczynić Go najwyższym w naszych myślach i mieć dla Niego czcigodny szacunek. Ty, Panie, jesteś najwyższy, na wieki!, Jesteś wywyższony ponad wszystkich bogów! Wszystko, co może wywołać zarówno podziw, jak i rozkosz jest w Bogu. On jest przestrzenią wszelkiego piękna, jest źródłem i głową wszelkich bytów. Rozsiewa Swoją chwałę wśród stworzeń. Chwalimy Boga, gdy jesteśmy nim zachwyceni! Podziwiaj Jego atrybuty, które są jak świetliste promienie Jego Boskiej natury!
Podziwiaj Jego obietnice, które są udzieleniem prawa do bezpłatnej Łaski Bożej, jakby duchową szkatułą, gdzie On ukrył bezcenną perłę! Podziwiaj dzieło Jego mocy i mądrości w stworzeniu świata, który przecież jest nazwany dziełem Jego rąk. Chwalić Boga znaczy myśleć o Nim z podziwem, szanować Go bardziej niż wszystko inne i szukać skarbów tylko w Nim samym (w tej jedynej skale)!
Uwielbienie Boga zawiera w sobie adorację, czyli oddawanie czci (indywidualne i publiczne).
„Oddaj chwałę Panu – należną dla Jego imienia; czcij Boga w pięknej szacie świętości”.

Wyróżniamy dwojakie oddawanie czci:

(1). Cywilny szacunek, cześć, które dajemy ludziom tego godnym. „Abraham stanął i pokłonił się przed Hetytami.” Pobożność nie jest wrogiem uprzejmości!
(2). Cześć, jaką oddajemy wyłącznie Bogu jako Jego królewską należność. „Oni pokłonili się i oddali część Panu, czołami dotykając ziemi”. Bóg jest bardzo zazdrosny o oddawanie czci, jest to „źrenica Jego oka”, „perła w koronie”, którą chroni, tak jak chronił drzewo życia, ustawiając przy nim cherubów z ognistymi mieczami, że nikt nie mógł zbliżyć się i naruszyć Bożej własności. Oddawanie czci musi być takie, jak sam Bóg wyznaczył, inaczej jest to przeklęty, „inny ogień”.
Pan zlecił Mojżeszowi uczynić przybytek „według wzoru, który pokazał mu na górze Synaj”. Nie wolno było niczego zaniedbać w strukturze przybytku, ani dodawać do niej czegokolwiek. Jeżeli Bóg był na tyle dokładny i konkretny w odniesieniu do miejsca kultu, jak dokładny będzie w sprawie oddawania czci! Z pewnością tu wszystko musi być zgodnie z wzorem przewidzianym w Jego Słowie.

Uwielbienie Boga zawiera w sobie Poryw serca i emocje.

To część chwały jaką oddajemy Bogu, ponieważ On sam uznaje naszą niedoskonałą miłość za oddawanie Mu chwały. „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą”.
Istnieje zaś podwójna miłość:
(1). Miłość pożądanie, która jest miłością do samego siebie lub do kogoś innego – ale, gdy jesteśmy pewni, że ten ktoś odda nam coś dobrego w zamian. Bezbożnik może jakoby kochać Boga, bo Ten dał mu dobre zbiory lub wypełnił winem jego kielich. Ta miłość to jednak raczej miłość do błogosławieństwa, niż miłość do samego Boga.
(2). Miłość radości i zachwytu jaką człowiek przeżywa do przyjaciela. To jest prawdziwa miłość do Boga; serce jest ukierunkowane na Boga i gorliwie poszukuje Bożego skarbu. Ta miłość jest obfita, nie kilka kropel, a strumień! Ta miłość jest z najwyższej półki, dajemy Bogu najlepszą swoją miłość, śmietankę z wszystkich swoich miłości. „Sprawię, że będziecie pić przyprawione wino i moszcz z moich owoców granatu” [PnP 8:2] Jeśli oblubienica w pieśni Salomona piła ten napój to i jej małżonek – Chrystus. Jego smak jest intensywny i rozgrzewający. Prawdziwi święci są jak serafini, płonący świętą miłością do Boga. Oblubienica w pieśni Salomona omdlewała, była „chora z miłości”. Tak więc kochać Boga to być chorym z miłości do Niego – oto co znaczy czcić Go. On, który jest źródłem naszego szczęścia jest również obiektem naszej gorącej miłości!

Uwielbianie Boga polega na poddaniu się.

Dzieje się to, kiedy poświęcamy siebie Bogu, stajemy w gotowości, aby wykonać polecenie. W taki sposób aniołowie w niebie chwalą Go, czekają obok Jego tronu w gotowości do przyjęcia i wykonania polecenia, dlatego cheruby mają rozłożone, gotowe do lotu skrzydła, aby pokazać, jak szybkie jest ich posłuszeństwo. Chwalimy Boga, kiedy jesteśmy gotowi do wykonania Jego poleceń. Uczymy się / studiujemy Słowo Boże dla Niego, nasz język modli się dla Niego, a nasze ręce troszczą się o potrzebujących braci.
Mędrcy, którzy przybyli zobaczyć narodzonego Chrystusa nie tylko padli przed nim na kolana, ale przynieśli Mu złoto, kadzidło i mirrę. Tak więc nie tylko zgięte kolana dają Bogu cześć, ale przyniesione dary – złoto posłuszeństwa. Oddajemy cześć Bogu, kiedy nie mając oparcia innego poza Bogiem, pod sztandarem Chrystusowej Ewangelii, stajemy wobec wroga i mówimy jak Dawid do Króla Saula: „Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem!”.
Dobry chrześcijanin jest jak słońce, które nie tylko wysyła ciepło, ale obiega świat dookoła. Tak więc, wysławia się Boga nie tylko płonąc gorącym uczuciem miłości do Niego, ale przez pójście Jego drogą – energicznie działając jako posłuszny sługa.

Dlaczego musimy chwalić Boga?

Bo On daje nam życie.
„On jest Tym, który nas uczynił”. Wszyscy wiedzą, że to wielka rzecz, gdy uratujemy czyjeś życie, ale o ileż większa dobroć jest w Bogu, który to życie dał i podtrzymuje! Nasz każdy oddech jest od Niego i tak samo jak życie, wszystkie dobro w tym życiu jest od Niego. On daje zdrowie, które osładza nasze bytowanie. On daje nam pożywienie, które jest jak olej dający lampie możliwość świecenia. Jeśli to wszystko otrzymujemy z jego obfitości, czy nie jest uzasadnione, że powinniśmy Go chwalić?
Czyż nie powinniśmy dla Niego żyć, skoro żyjemy przez Niego? „Bo z Niego i przez Niego, istnieją wszystkie byty”. Wszystko, co mamy jest z Jego pełni. Wszystko, co mamy jest z Jego wolnej łaski, a zatem dla Niego powinny być nasze myśli i dzieła. Z powyższego wynika zatem: Jemu chwała na wieki! ” Bóg jest nie tylko naszym dobroczyńcą, ale naszym „założycielem”, bądźmy podobni do rzek, które pochodzą od mórz a swoje srebrne strumienie do morza ponownie prowadzą.

Ponieważ Bóg uczynił wszystko dla Swojej chwały.
„Pan uczynił wszystko dla Siebie, to znaczy „dla Jego chwały”. Jak król ma podatki od towarów, tak Bóg ma prawo do chwały od Swego stworzenia, nawet od bezbożnych. Jeśli nie dadzą Mu chwały dobrowolnie, weźmie ją sam. „I zyskam chwałę od Faraona”. Ale przede wszystkim uczynił On pobożnych dla Swej chwały, są oni żywymi organami (instrumentem muzycznym) Jego chwały.
„Tych stworzyłem dla siebie, a oni wskażą Moją chwałę”. Prawdą jest, że nie można niczego dodać do Bożej chwały, można ją jednak wywyższyć. Nie można zwiększyć Jego potęgi w niebie, ale można sprawić, że ludzie będą bardziej szanować Go tutaj na ziemi. Bóg zaadoptował świętych do rodziny, uczynił ich królewskim kapłaństwem, aby ogłaszali Jego chwałę jako Tego, który wezwał ich do siebie. [1P 2:2]

Ponieważ chwała Boga ma największą wartość i doskonałość.
Ona przerasta zarówno myśli ludzi jak język aniołów. Jego chwała jest Jego skarbem. Wszystkie Jego bogactwa leżą w niej, mówił o tym do Micheasza: „Cóż więcej mam?”. Więc, cóż Bóg ma więcej? Chwała Boża jest więcej warta niż niebo czy zbawienie wszystkich ludzkich dusz. Byłoby lepiej, żeby królestwa upadły, lepiej, aby ludzie i aniołowie zostali unicestwieni, niż by Bóg stracił jeden klejnot w Swej koronie, jeden promień Jego chwały.
Ponieważ stworzenia niższe od nas i wyniesione ponad nami, przynoszą chwałę Bogu.
Czy uważacie, że jesteśmy zwolnieni z czynszu chwały? Czy wszystko ma chwalić Boga, a człowiek nie? Jeżeli tak ma być, to szkoda, że człowiek został stworzony.
(1). Stworzenia NIŻSZE od nas chwalą Boga. Nieożywione stworzenia i niebiosa wychwalają Boga. „Niebiosa głoszą chwałę Boga”. Doskonałe wykonawstwo nieba podkreśla chwałę Jego Stworzyciela; niebo jest upiększone kolorami niebieskim i lazurowym, wszędzie tam moc i mądrość Boga są wyraźnie widoczne. „Niebiosa głoszą jego chwałę”, możemy zobaczyć chwałę Boga płonącą w słońcu i migoczącą w gwiazdach. Spójrz w powietrze, ptaki z ich słodką muzyką śpiewają hymny uwielbienia dla Boga. Każde zwierzę w swoim rodzaju sławi Boga [Iz 43:30]. „Zwierzęta polne mnie czczą”.
(2). Stworzenia WYŻSZE od nas chwalą Boga. „Aniołowie są duchami służebnymi”. Oni czekają przed tronem Bożym i wprowadzają rentę chwały do skarbca nieba. Z pewnością człowiek powinien podchodzić do Bożej chwały poważniej niż aniołowie, bo ludzi uhonorował Bóg bardziej niż aniołów, przecież Chrystus wziął naturę z człowieka, a nie z aniołów. Chociaż w porządku stworzenia Bóg uczynił człowieka „nieco niższym od aniołów”, to w odniesieniu do wykupu, Bóg wyznaczył mu wyższą od aniołów pozycję. On zaślubił ludzi ze sobą; aniołowie są przyjaciółmi Chrystusa, ale nie jego Narzeczoną. On nas przykrył purpurowym płaszczem sprawiedliwości, a jest to lepsza sprawiedliwość niż ta, którą mają aniołowie. Jeśli więc aniołowie przynoszą chwałę Bogu, o wiele bardziej my sami powinniśmy to czynić, jako obdarzeni szczodrzej niż oni.
Musimy przynieść chwałę Bogu przez pokładanie naszych nadziei w Nim.
Psalm 39:9. „Moja nadzieja jest w Tobie”. „Moje oczekiwania pokładam w Nim”. Oczekuję od Niego królestwa. Dobre dziecko szanuje rodzica, przez oczekiwanie od Niego zaspokojenia wszystkich potrzeb. „Wszystkie moje źródła są w Tobie”. Srebrzyste źródła łaski i złote źródła chwały – są w Nim!

Na ile sposobów mogę chwalić Boga?

Uwielbiamy Boga, kiedy mamy na celu wyłącznie Jego chwałę.
Jedną rzeczą jest przyczyniać się do Bożej chwały, inną rzeczą mieć ją na celu. Bóg musi być ostatecznym końcem wszystkich działań. Dlatego Chrystus mówi: „Szukam nie mojej własnej chwały, lecz chwały Tego, który Mnie posłał „. Hipokryta ma rozbiegane oczy, bo bardziej szuka własnej chwały niż Bożej. Nasz Zbawiciel demaskuje takich i ostrzega przed nimi w [Mt 6:2]: „Kiedy dajesz jałmużnę, nie trąb o tym.”
Ktoś obcy zapyta, „Co oznacza hałas tej trąbki? Odpowiedzą: „Ludzie idą rozdawać jałmużnę ubogim”. I tak nie dają jałmużny, ale sprzedają ją za cześć i oklaski, kupują chwałę od ludzi. Tchnienie człowieka jest jak wiatr, który rozwieje w pył ich dzieło miłosierdzia! „Zaprawdę, odebrali już swoją nagrodę.” Hipokryta mógłby wziąć rachunek i napisać: „Otrzymałem pełną zapłatę.” Chryzostom zalicza „próżną chwałę” do jednej z wielkich diabelskich sieci do połowu ludzi. Cyprian natomiast mówi: „Kogo Szatan nie przemoże przez niewstrzemięźliwość tych zwycięża przez dumę i próżną chwałę. Kochani, uciekajmy przed samo uwielbianiem! Nakierujmy się wyłącznie na chwałę Bożą.

Uciekamy przed próżną chwałą gdy:

Bożą chwałę przedkładamy nad wszystko inne.
Nad powodzenie w biznesie czy pracy, nad posiadanie nieruchomości czy rodziny. Gdy chwała Boga staje z tym w konkurencji, musimy wybrać Boga. Jeżeli rodzina leży w naszej drodze do nieba, musimy przeskoczyć nad nimi, albo przejść po nich. „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien; kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien!” [Mt 10:37]. Dziecko musi przestać być dzieckiem, zapomnieć ojca i matkę dla Bożej sprawy. Postawa taka przynosi Bogu chwałę.

Dążymy do chwały Boga, gdy sami tracimy.
Jesteśmy zadowoleni, że dzieje się wola Boża, choć może to być wbrew naszym planom. „Panie, jestem gotów stracić, jeśli Ty zyskasz. Mogę mieć słabsze zdrowie, jeśli mam więcej łaski i więcej chwały. Z twojej ręki przyjmę zarówno jedzenie jak gorzkie lekarstwo. Panie, pragnę tego, co przyniesie Ci najwięcej chwały! Nasz błogosławiony Zbawiciel powiedział: „Nie moja wola, ale Twoja”. Jeśli Bóg mógł mieć więcej chwały z jego cierpienia, był gotów cierpieć. „Ojcze, wsław swoje imię.”

Dążymy do chwały Boga, gdy inni są wywyższani bardziej niż my.
Jesteśmy zadowoleni również wtedy kiedy inni przewyższą nas w obdarowaniu i wartości, tak, że jego sława może zostać powiększona. Człowiek, który ma Boga w sercu, i chwałę Bożą przed oczami, pragnie żeby Bóg był wywyższony, a jeśli to będzie realizowane, ktokolwiek będzie narzędziem bożym, on będzie szczęśliwy.
„Niektórzy głoszą z zazdrości i rywalizacji. Inni głoszą Chrystusa ze szlachetnych pobudek. Ci, którzy nie mają czystych motywów, gdy głoszą Chrystusa, robią to z egoistycznych ambicji czy nie szczerze. Ale czy ich motywy są czyste, czy nie pozostaje faktem, że wiadomość o Chrystusie jest głoszona, więc raduję się. ”
Oni głosili Chrystusa z zazdrości, że Paweł ma tak duże grono słuchaczy. Głosili, aby przyćmić jego dary i podebrać mu niektórych. „Dobrze”, mówi Paweł, „Tak długo, jak głoszą Chrystusa, a Bóg będzie mieć z tego chwałę, będę radował się. Niech moja świeca zgaśnie, jeśli Słońce sprawiedliwości mocniej zaświeci!”

Chwalimy Boga przez szczere wyznanie grzechu.

Złodziej na krzyżu zniesławił Boga w swoim życiu, ale w swojej śmierci przyniósł Bogu chwałę przez wyznanie grzechu. [Lk 23:31] „My cierpimy sprawiedliwie”. On uznał za zasłużoną nie tylko karę ukrzyżowania, ale i potępienia. „Synu, błagam cię, oddaj chwałę Bogu, i złóż mu wyznanie (grzechów).” Pokorne wyznanie grzechów wywyższa Boga. Jakże wywyższona jest Boża Łaska udzielana bez zapłaty, gdy nakłada koronę na głowy zasługujących tylko na potępienie. Usprawiedliwianie się i bagatelizacja grzechu tak naprawdę są krytyką Boga.
Adam nie zaprzeczył, że skosztował zakazanego owocu, ale zamiast pełnego wyznania obwinił Boga. [Rdz 3:32]. „Kobieta, którą dałeś mi, dała mi owoc i zjadłem”. Parafrazując powiedział: Jeśli nie dałbyś mi kobiety, która mnie skusiła to bym nie zgrzeszył. Wyznanie uwielbia Boga, ponieważ czyni go czystym, przyznaje, że on jest święty i sprawiedliwy, cokolwiek czyni. Wyznanie Nehemiasza broni Bożej sprawiedliwości; „Jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co spadło na nas” [Neh 9:33]. Wyznanie jest szczere, gdy jest wolne, nie przymusowe. „Zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciw tobie” [Lk 15:21]. Syn marnotrawny uznał się za winnego, zanim ojciec mu to wypomniał.

Chwalimy Boga WIERZĄC.

„Abraham był silny w wierze, oddając przez to chwałę Bogu.” Niewiara jest dla Boga afrontem, oskarża go o kłamstwo, „kto nie wierzy, czyni Boga kłamcą.” Ale wiara przynosi chwałę Bogu; potwierdza, że Bóg mówi prawdę. Kto wierzy, ucieka do Bożego miłosierdzia i prawdy, jak ścigany przestępca który chwyta się ołtarza schronienia; on sam nakłada zbroję Bożych obietnic, i ufa Bogu, że są one prawdziwe. „W Twoje ręce powierzam ducha mojego”. Jest to wielki sposób na przyniesienie Bogu chwały. Bóg honoruje wiarę bo wiara Go czci.
To wielki zaszczyt dla człowieka, kiedy ktoś ufa, kładąc na szali tego zaufania wszystko co ma, kiedy nasze życia i majątek umieszczamy w jego dłoni, to znak, że mamy o nim dobre zdanie. Trzech Hebrajskich młodzieńców uwielbiło Boga przez zaufanie Mu. „Bóg, któremu służymy, może nas wybawić, i zrobi to.” Wiara wie, że dla Boga nie ma nic niemożliwego i zaufa jego kochającemu sercu, nawet gdy nie widzi śladów jego opatrzności.

Chwalimy Boga, poprzez wrażliwość na jego chwałę.

Chwała Boga jest tak cenna dla Niego, jak źrenica Jego oka. Miłujące dziecko płacze, widząc gdy widzi jak ojciec jest obrażany. „Urągania tych, którzy obrażali ciebie spadły na mnie” [Ps 69:9]. Gdy słyszymy, że obrażają Boga, jest tak, jakbyśmy sami byli obrażani; gdy chwała Boża cierpi, to jest tak, jakbyśmy my sami cierpieli. Oto, co znaczy być wrażliwym na Bożą chwałę.

Chwalimy Boga przez owocność.

„Przez to uwielbiony jest Ojciec mój, że przyniesiecie dużo owocu.” Brak plonu przynosi Bogu wstyd, ale owocowanie wywyższa Go. „Napełnieni plonem sprawiedliwości, który podkreśla Jego chwałę”.
Nie wolno nam być jak drzewo figowe w Ewangelii, które nie miało nic, oprócz liści. Bądźmy raczej jak drzewo cytrynowe, które stale albo dojrzewa albo kwitnie, i nigdy nie jest bez owoców. To nie zwykłe wyznanie wiary, ale owocowanie, ono wywyższa Boga. Bóg oczekuje, że będziemy go chwalić właśnie w ten sposób. „Któż sadzi winnicę i nie je z niej owoców?” Drzewa w lesie mogą być bezowocne, ale drzewa w ogrodzie muszą być owocne. Musimy przynieść owoce miłości i dobrych uczynków. „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.” Wiara uświęca nasze dzieła a uczynki poświadczają naszą wiarę. Być dobrym dla innych, być oczyma dla niewidomego, nogami dla chromego – bardzo chwali Boga.
Tak więc Chrystus oddał chwałę Ojcu, gdy; „chodził, dobrze czyniąc”. [Dz 10:8]. Poprzez owocność, jesteśmy piękni w oczach Boga. „Pan nazwał was kwitnącym drzewem oliwnym, o pięknym wyglądzie i pełne dobrych owoców.” Musimy przynosić dużo owoców. To obfitość owoców, chwali Boga: „jeśli przynosicie wiele owocu.” Piersi małżonki są porównane do gron winnych, by pokazać jak była płodna. Chociaż najmniejsza porcja łaski może przynieść dla Ciebie zbawienie, nie przyniesie to wiele chwały Bogu. Chrystus nie pochwalił Marii za iskrę miłości, ale za obfitość miłości „Albowiem bardzo umiłowała.”

Chwalimy Boga, zadowoleniem z warunków, w których nas Jego opatrzność umieściła.

Oddajemy Bogu chwałę za jego mądrość, kiedy odpoczywamy zadowoleni z działu, jaki dla nas ustanowił. Tak samo Paweł Apostoł wielbił Boga. Pan postawił go w tak ekstremalnych sytuacjach, jak zresztą stawia każdego człowieka. „Oni są sługami Chrystusa? (Mówię, odchodząc od zmysłów. ) A czy nie bardziej ja; obficiej w trudach, nad miarę w chłostach, daleko więcej w więzieniach, częstokroć w zagrożeniu śmiercią. Od Żydów pięciokrotnie wziąłem czterdzieści batów oprócz jednego. Trzykrotnie zostałem obity rózgami, raz zostałem ukamienowany, trzykrotnie przeżyłem rozbicie okrętu na morzu, dzień i noc przetrwałem na głębi morza. Wiele razy w wędrówkach, niebezpieczeństwach rzek, niebezpieczeństwach od rozbójników, niebezpieczeństwach od własnego plemienia, niebezpieczeństwach od pogan, niebezpieczeństwach w mieście, niebezpieczeństwach na pustkowiu, niebezpieczeństwach na morzu, niebezpieczeństwach wśród fałszywych braci;” [2Kor 11:23-26].
Nauczył się być zadowolonym. Mógł podróżować na statku w czasie sztormu lub przy spokojnym morzu, mógł być wszystkim, czym Bóg zamierzył żeby był, mógł żyć i chwalić Pana w niedostatku i w obfitości. Dobry Chrześcijanin myśli sobie: „To Bóg umieścił mnie w tym stanie; mógł podnieść mnie wyżej, gdyby chciał, ale to mogło by być dla mnie sidłem. Uczynił to w mądrości i miłości, dlatego odpocznę i będę zadowolony z moich warunków życia. ” Na pewno ta postawa uwielbi Boga. „Tu jest człowiek”, mówi Bóg, który jest według mego serca, pójdzie tam, gdziekolwiek go poprowadzę – nie słyszę narzekania – on jest zadowolony!” Taka postawa pokazuje obfitość łaski.
Gdy łaska wkłada ci koronę na głowę, to nietrudno jest być zadowolonym, ale gdy łaska sprowadza konflikt czy niewygody, zadowolenie jest rzeczą wręcz chwalebną. Zadowolenie, kiedy będziesz w niebie nie jest niczym dziwnym, ale zadowolenie wśród ciężkich prób, wielce wywyższa Boga. Taki człowiek musi pragnąć przynieść chwałę Bogu, bo pokazuje całemu światu, że choć ma skromny posiłek, tyle ma w Bogu, że daje mu to pełne zadowolenie! Podobny jest do Dawida, który woła: „W rozkosznym miejscu przypadły mi granice; jakże urocze jest dla mnie moje dziedzictwo”

Chwalimy Boga poprzez sprawowanie naszego własnego zbawienia.

Bóg powiązał razem Jego chwałę i nasze dobro. Wychwalmy go poprzez rozwijanie naszego własnego zbawienia. Chwałą Bogu, są tłumy nawróconych grzeszników; plan udzielania łaski staje się skuteczny, Bóg jest chwalony za Jego miłosierdzie. Właśnie dlatego, gdy rozwijamy nasze własne zbawienie, uhonorujemy Boga. Jaka to zachęta do służby Bożej, pomyślcie: słucham i modlę się i tym wielbię Boga. Wspieram własną chwałę w niebie, chwalę też Boga!”
Czy to nie było by cudowne, usłyszeć od swego ziemskiego księcia takie słowa: „Uczcisz mnie i bardzo uhonorujesz, jeśli pójdziesz do mojej kopalni i wykopiesz dla siebie tyle złota ile możesz wynieść”? A Bóg, właśnie to do ciebie mówi: „Weź moje Słowa i obietnice, zdobądź jak najwięcej łaski, tyle ile tylko uniesiesz, wydobądź tyle zbawienia ile tylko możesz, im bardziej będziesz szczęśliwy, tym bardziej mnie uczcisz.

Chwalimy Boga, żyjąc dla Niego.

„Ci, którzy żyją, nie powinni już żyć dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł”. „Jeżeli żyjemy, żyjemy dla Pana”. Sługa mamony żyje dla swoich pieniędzy. Epikurejczyk żyje dla swojego brzucha. Całe życie grzesznika jest nakierowane na zaspokojenie przeróżnych żądz a my wysławiamy Boga, gdy żyjemy dla Niego. Żyjemy dla Boga, kiedy żyjemy aby mu służyć, kładąc życie całkowicie do Jego dyspozycji. Pan posłał nas na świat, jako Kupiec wysyła swego agenta na drugą stronę morza, aby handlował dla niego. Żyjemy dla Boga, kiedy pracujemy dla Jego zysków rozprzestrzeniając Ewangelię. Bóg dał każdemu człowiekowi talent, i kiedy człowiek nie ukrywa go w chustkę, ale poprawia talent dla Boga – żyje dla Jego Chwały.
Gdy Pan domu, poprzez mądre rady i dobry przykład, prowadzi swoich domowników do Chrystusa, kiedy duchowny spala się w służbie, i zdobywa dusze dla Chrystusa, sprawiając, że korona na głowie Chrystusowej lśni wspaniale, gdy urzędnik nie nosi miecza na próżno, ale trudzi się, aby potępić grzech, i ukarać nieprawych – oto co znaczy żyć z Bogiem i żyć wielbiąc Boga. „Żeby Chrystus był wywyższony, czy przez życie, czy przez śmierć”. Paweł miał trzy pragnienia, wszystkie dotyczyły Chrystusa: żeby mógł być znaleziony w Chrystusie, by był z Chrystusem, i by Chrystusa wywyższyć.

Chwalimy Boga przez bycie radosnymi.

To przynosi chwałę Bogu, kiedy świat widzi, że chrześcijanin ma w Bogu coś, co może go pocieszać w najgorszych nawet czasach, że może być jak słowik, który pięknie śpiewa nawet w kolczastym krzaku. Lud Boży ma podstawy do radości. Są oni przecież usprawiedliwieni i adoptowani do Bożej rodziny, a to daje wewnętrzny pokój, powoduje że w środku, w duszy, gra muzyka, niezależnie od burz, szalejących na zewnątrz. Jeśli pamiętamy to, co Chrystus dla nas wywalczył przez Swoją krew, co w nas czyni Boży Duch, to wielkiej radości nie będzie końca i ta radość wywyższa Boga.
Źle świadczy o Panu sługa, który ciągle jest zgarbiony i smutny. Na pewno jest on surowo traktowany a Pan jego nie daje mu odpowiednich zadań. Tak samo źle to wygląda, kiedy Lud Boży zwiesza głowy. Wygląda, to jakby nie mieli dobrego Pana lub żałują swojego wyboru. Taka postawa przynosi Bogu pohańbienie. Smutne życie pobożnych przynosi wstyd Ewangelii i powoduje zgorszenie. „Służcie Panu z radością.” Twoja posługa go nie chwali, chyba że jest czyniona z radością. Prawdziwa religia nie zabierze ci radości, raczej ją wysubtelni, nie popsuje naszych skrzypiec, ale nastroi je i sprawi, że muzyka będzie słodsza.

Chwalimy Boga, broniąc jego prawdy.

Wiele Bożej chwały leży w jego prawdzie. Bóg powierzył nam jego prawdę, jako Pan powierza swojemu zaufanemu słudze pilnowanie sakiewki. Nie mamy cenniejszego klejnotu, który możemy powierzyć Bogu – niż nasze dusze, ani też Bóg nie ma cenniejszego klejnotu – niż jego prawda. Prawda jest promieniem bożej światłości. W prawdzie Bożej leży wiele jego chwały. Kiedy opowiadamy się za prawdą czcimy Boga. „Powinniście usilnie walczyć o prawdę”. Greckie słowo walczyć oznacza poważne współzawodnictwo, np obronę ojczystej ziemi, czy odważne wystąpienie w obronie własnych praw, tak poważnie musimy walczyć o prawdę.
Tam, gdzie będzie więcej tego świętego współzawodnictwa, Bóg będzie miał więcej chwały. Niektórzy walczą żarliwie o drobiazgi i ceremonie, zamiast o prawdę. Niemądra jest dbałość o pozory zamiast o dziedzictwo, pilnowanie sakiewki z drobniakami a trzymanie tytułów własności w niepewnym miejscu.

Chwalimy Boga, wysławiając Go ustami.

Doksologia lub inaczej mowy uwielbienia, to dzieło wywyższające Boga. „Kto mnie wysławia, czci mnie.” W języku hebrajskim słowo ‚Bara’, znaczy tworzyć a ‚Barak’, uwielbiać; Różnica między słowami jest niewielka, tak też ostatecznym celem stworzenia jest chwalić Boga. Dawid był nazywany śpiewakiem Izraela, a jego wysławianie pieśnią sam Bóg nazywał oddawaniem czci. „Będę chwalić Ciebie, Panie, Boże mój, i będę sławić Twoje imię.” Choć nic nie może zwiększyć zasadniczej chwały Bożej, to pochwała Boga w ustach wiernych wywyższa Go w oczach innych. Kiedy chwalimy Boga, rozgłaszamy jego sławę, pokazujemy dowody na jego doskonałość. W ten sposób wychwalają go aniołowie. Są oni chórzystami nieba, również grając na instrumentach – np. trąbach.

Chwalenie Boga głosem jest jednym z najwyższych i najczystszych aktów prawdziwej religii. W modlitwie działamy jak ludzie, ale wznosząc głos w uwielbieniu, stajemy się podobni do aniołów! Wierzący są nazywani „świątyniami Boga.” Kiedy nasz język chwali Go, to w duchowej świątyni Bożej brzmią organy. Jak smutne jest to, że Bóg nie ma od nas więcej chwały, przynoszonej w ten sposób! Wielu z nas jest pełnych narzekania i niezadowolenia, ale rzadko przynosimy chwałę Bogu pieśniami, a imię Jego jest godne chwały. Czytamy o świętych trzymających harfy w dłoniach – są to ich narzędzia uwielbienia. Wielu z nas ma łzy w oczach, i skargi w ich ustach, a niewielu trzyma harfę, wielbiąc i błogosławiąc Boga. Oddajmy cześć Bogu w ten godny sposób! Chwalenie Boga ustami to nasz czynsz płacony do Boga. Gdy Bóg odnawia nasze zasoby, my musimy odnowić nasz czynsz chwały.

Chwalimy Boga, będąc gorliwymi o jego Imię.

„Pinchas odwrócił gniew mój, gdy był dla mnie gorliwy”. Gorliwość, to zmieszane uczucie, połączenie miłości i gniewu; niesie naszą miłość do Boga i nasz gniew skierowany przeciw grzechowi, jest wyrażana w sposób porywczy. Gorliwość jest niecierpliwa, bo Bóg został pohańbiony. Chrześcijanina rozpalony gorliwością, traktuje dyshonor wyrządzony Panu z większą powagą niż rany zadane niemu samemu! „Nie możesz znieść złych”. Nasz Zbawiciel, Chrystus Pan w ten sposób wywyższył Ojca. On, w duchu gorliwości, wyrzucił bankierów ze świątyni. „Gorliwość o dom Twój pochłonęła mnie.”

Chwalimy Boga, kiedy patrzymy na Boga w naszych naturalnych i obywatelskich działaniach.

W naszych działaniach najzwyklejszych – w jedzeniu i piciu. „Czy zatem jecie czy pijecie – to wszystko na chwałę Boga czyńcie.” Łaskawa osoba posiada złotą uprzęż umiarkowania, bo używa swojego pożywienia jako leku do leczenia rozkładającej się natury. Osoba ta może być być pomocna innym, w służbie Bogu, poprzez siłę, którą otrzymuje z pożywienia. Ten ktoś zaświadcza, że jego pokarm nie jest paliwem pożądania, ale pomocą w spełnieniu obowiązków.
W kupowaniu i sprzedawaniu, róbmy wszystko na chwałę Boga. Nieprawy żyje z niesprawiedliwego zysku, przez fałszowanie wagi. „Waga oszustwa jest w jego rękach”. O ile ludzie zmniejszą odważniki w swoich wagach, o tyle samo zwiększą ciężar swych grzechów, o zysk powyżej prawdziwej wartości towaru. Kupujemy i sprzedajemy na chwałę Boga, kiedy realizujemy złotą maksymę: „Tak czyńcie innym, jak chcielibyście aby oni uczynili wam”. Sprzedając towary, nie wolno nam sprzedawać naszego sumienia. „W tym doświadczam i pilnuję siebie, aby zawsze mieć czyste sumienie wobec Boga i wobec ludzi.” Chwalimy Boga, kiedy nasze oko zawsze patrzy na Boga, w sprawach cywilnych, naturalnych działaniach, gdy nie robimy niczego, co może przynieść wstyd prawdziwej religii.

Chwalimy Boga przez wysiłek przyciągania innych do Boga.

Staramy się nawrócić innych, aby przybyło instrumentów (bytów) wielbiących Boga. Powinniśmy być jak diamenty i magnesy; diamenty oślepiające łaską i magnesy pięknych cnót, przyciągające innych do Chrystusa. [Gal 4:19] „Moje dzieci, które w bólach rodzę …” To doskonały sposób do uwielbienia Boga, gdy łamiemy zamki czarciego więzienia, odwracając ludzi od mocy szatana do Boga.

Chwalimy Boga gdy cierpimy dla Niego i pieczętujemy Ewangelię własną krwią.

„Kiedy będziesz stary, wyciągniesz swoje ręce, a ktoś inny poprowadzi cię tam, gdzie nie chcesz iść. Jezus powiedział to do Piotra, aby pokazać jaką śmiercią ten uwielbi Boga.” Chwała Boża jaśnieje w popiołach spalonych męczenników. „Uwielbiajcie Pana na stosach”, Prorok Micheasz był długo więziony, bezbożni rodacy przecięli Proroka Izajasza piłą, Apostoł Paweł został ścięty, Łukasz Ewangelista został powieszony na drzewie oliwnym. W swojej śmierci, wychwalili oni Boga.
Cierpienie dawnych świętych dodało czci Bogu i rozsławiło Ewangelię w świecie. Zobacz co powiedzą o ich męczeństwie inni? „Dobrego mają mistrza, któremu służą, tak Go miłują, że poniosą stratę wszystkiego.” Chwała Królestwa Bożego nie mieszka w ceremonii i przepychu, jak u innych królów „, ale jest widziana w pogodnym znoszeniu cierpienia przez jego lud. Święci dawnych dni nie kochali swojego życia, nie bali się nawet śmierci „Oni przyjmowali udręczenie raczej jak ukoronowanie. „Z Bożego zrządzenia spada to na nas, więc go chwalmy w tym poświęceniu, On wzywa nas do tego”. Wielu modli się modlitwą „Niech ten kielich cierpienia odejdzie ode mnie!” Niewielu się modli, „Bądź wola Twoja!”

Chwalimy Boga, kiedy oddajemy Mu wszystko, co robimy.

Gdy Herod przemówił, lud wydał okrzyk, mówiąc: „To głos boga, a nie człowieka” a Herod wziął sobie chwałę gdy nie zaprzeczył. „Natychmiast, bo nie oddał chwały Bogu, anioł Pański uderzył go, i został zjedzony przez robaki i umarł” [Dz 12:20-23] Mamy chwalić Boga, przez ofiarowanie na Jego cześć i chwałę wszystkiego co robimy. „Ja pracowałem więcej nić wszyscy inni apostołowie,” to słowa, można by pomyśleć, nieuzasadnionej dumy. Ale dalej apostoł zdejmuje koronę z własnej głowy, i wkłada ją na głowę cudownej darmowej łaski! „Ale to nie ja, lecz Bóg, który działał we mnie przez Jego łaskę”. Joab dowodzący armią Izraelską, kiedy walczył przeciw Rabba, wysłał po króla Dawida, żeby ten przybył i nałożył wieniec zwycięstwa. Tak samo chrześcijanin, kiedy zdobył władzę nad pokusami i zepsuciem tego świata wysyła do Chrystusa wiadomość, że może przybyć i nałożyć wieniec zwycięstwa. Tak jak owad jedwabnik morwowy, po wykonaniu swych splotów, ukrywa się pod jedwab, i nie jest widoczny – tak my, kiedy zrobiliśmy coś chwalebnego, musimy ukryć się pod zasłoną pokory i przenieść chwałę za wszystko, co uczyniliśmy na Boga. Był pewien człowiek, który miał zwyczaj wypisywania imienia Chrystusa na drzwiach swego domu, tak samo my napiszmy to imię na wszystkich naszych dziełach. Niech Pan nosi należny Mu wieniec chwały!

Chwalimy Boga przez święte życie.

Złe życie hańbi Boga. „Jesteście świętym narodem, aby pokazywać chwały Tego, który was wezwał”. „Z waszego powodu poganie bluźnią imieniu Boga”. Epiphanius mówi: „Dziwaczne pojmowanie wolności przez niektórych chrześcijan, sprawiło, że poganie unikają ich i nigdy nie zechcą wysłuchać ich kazań.” W życiu dokładnie według Bożych słów, chwalimy Boga. Choć prawdziwa religia główną pracę wykonuje w sercu, nasze światło musi błyszczeć tak, że inni mogą je widzieć. O bezpieczeństwie budynku decydują fundamenty, ale chwałą jego jest fronton. Tak samo, piękno wiary objawia się w pobożnym życiu. Kiedy święci, jak klejnoty, rozsiewają błyszczące światło świętości, jest to jasne dla świata, jest to dowód, że oni „chodzą jak Chrystus chodził.” Kiedy żyją tak, jakby ujrzeli Pana oczami ciała i byli z nim na górze – ci są ozdobą prawdziwej religii i przynoszą dochody chwały koronie Króla Nieba i Ziemi!

W/Z 1: Prowadźmy wartościowe życie

Temat ten pokazuje nam, że nasz cel ostateczny to nie gromadzenie posiadłości, ani odkładanie skarbów, a te skarby to pożądanie całej ludzkości, począwszy od upadku Adama. Czasami ktoś nie zdobędzie żadnej nieruchomości, tak jakby polował ale nie złowił zwierzyny, często jednak człowiek „coś upoluje” – co jednak z tego ma? Posiadłości, które nie wypełniają serca tak samo, jak dmuchanie marynarza nie wypełni żagli statku. Oni spędzają czas, jak Izrael w Egipcie, na zbieraniu słomy, ale nie pamiętają, że celem ich życia jest chwalić Boga. „Co za zysk ma człowiek, który na próżno się trudzi?” To o co ludzie się zabijają, tak nieodwołalnie i szybko przemija.

W/Z 2: Zobaczmy swoją winę

To wielka wina: nie przynieść żadnej chwały Bogu.
Człowiek który nie odpowiedział na ostateczny cel przed nim postawiony, którego czas nie jest czasem dobrego życia, ale czasem utraconym, jest jak drzewo bezowocnej winorośli, [Ez 15:5] Ludzie, których życie jest, jak mówi Św. Bernard „albo grzeszne albo jałowe”, są jak „bezużyteczne śmieci i skażenie ziemi.”

Przyjdzie taki dzień, gdy Bóg zada pytanie, jakie zadał król Kserkses: „Jaki honor i godność zostały wyświadczone Mardocheuszowi?” [Est 6:6] Co zostało zrobione aby Mnie uczcić, zapyta Pan? Jaki przychód chwały przyniosłeś on mojego skarbca? Bóg umieścił w każdym z nas pewien potencjał uwielbienia go: zdrowie które masz, umiejętności, majątek, okresy łaski – wszystko to są możliwości dane od Boga abyś wychwalał Go. Miej pewność, że on wezwie cię do zdania sprawy, by sprawdzić, co zrobiłeś z miłosierdziem, które ci powierzył – jaką chwałę Mu przyniosłeś.

W przypowieści o talentach, gdzie występują słudzy z pięcioma i dwoma talentami, wyraźnie widać, że Bóg rozliczy cię szczegółowo, aby wiedzieć, jak obracałeś jego talentami, jaką chwałę wniosłeś do Jego skarbca. Jakże smutny będzie koniec tych, którzy ukryli swoje talenty w chustce, którzy nie przyniosą Bogu nic, żadnej chwały. „Wyrzućcie tego bezproduktywnego sługę na zewnątrz, w ciemności.” Nie wystarczy powiedzieć, „Ja nie zniesławiłem Boga, nie żyłem w wielkim grzechu”. Co dobrego zrobiłeś? Jaką chwałę przyniosłeś Panu?

Nie wystarczy, że pracownik winnicy jej nie zdemolował, że nie narobił szkód, nic nie złamał. Jeśli nie wykonał on służby w winnicy – traci zapłatę. Tak samo ty, jeśli nie czynisz dobra w miejscu, na którym cię Bóg postawił, jeśli nie chwalisz Boga – utracisz swoją zapłatę, utracisz zbawienie! Och, pomyślcie o tym, wszyscy wy, którzy prowadzicie bezwartościowe życie! Chrystus przeklął niepłodne drzewo figowe.

To wielka wina: być tak daleko od przynoszenia chwały Bogu, że okradasz Go z chwały.

„Czy człowiek może oszukać Boga? Ale wy okradliście mnie.” [Mal 3:3] Oni okradli Boga, biorąc dla siebie chwałę, która należała się Jemu.
Jeśli zdobyli majątek, przypisują tą zasługę sobie, własnej inteligencji i przedsiębiorczości, oni wkładają koronę na własną głowę, nie biorąc pod uwagę słów: „Wspomnij na Pana Boga twego, On jest Tym, który daje ci siłę by uzyskać bogactwo”.
Jeżeli wykonują obowiązki religii, czynią to dla własnej chwały. „Uważajcie, abyście czynów sprawiedliwych nie wykonywali przed ludźmi, aby was widziano.” Mogą robić z tego teatr, aby widownia ich podziwiała i ogłaszała świętymi. Ich lampa pali się, zasilana olejem z próżnej chwały. Jakże wielu wiatr popularności zdmuchnął w czeluści piekieł! Kogo diabeł nie może zniszczyć przez niewstrzemięźliwość, niszczy przez próżność.

To wielka wina: walczyć przeciwko Bożej chwale.

„Może się okazać, że walczycie z Bogiem.” Ludzie, którzy sprzeciwiają się prawdziwej religii, wywyższającej Chwałę Bożą – walczą z Bożą chwałą. Jego chwała jest wielce wywyższana przez głoszenie Słowa, które to słowo jest jak zapalnik do zbawiania dusz. Ten, który utrudniał by głoszenie słowa, walczy z Bożą chwałą. „Zakazują nam zwiastować poganom, że mogą być zbawieni.” Walczył z Bogiem Dioklecjan, który rozpętał dziesiąte z kolei prześladowanie chrześcijan, zakazał Kościołom spotkań i polecił spalić miejsca zgromadzeń. Tacy, którzy utrudniają głoszenie Słowa są jak Filistyni, którzy zasypali Izraelowi studnie – zatrzymali wodę życia. Oni przepędzają lekarzy, który mogą uleczyć chore dusze. Słudzy słowa są jak światła, [Mt 5:14], ale czym innym jak nie złodziejami są ci, którzy nienawidzą światła? Oni uderzają bezpośrednio w chwałę Boga. Jakie sprawozdanie zdadzą Bogu, kiedy Ten obciąży ich krwią ludzkich dusz. „Zabraliście klucz do poznania; sami nie weszliście, a tych, którzy chcieli wejść, powstrzymywaliście”. Jeśli jest sprawiedliwość w niebie i w ogniu piekła, tacy nie ujdą karaniu!

W/Z  3: Napomnienie dla ludzi, którym wiele powierzono

Niech każdy z nas, w naszym miejscu, przyjmie za ostateczny cel i planuje jak oddać chwałę Bogu.

  1. Przemówię do sędziów. Bóg włożył wiele chwały w was. „Ja powiedziałem, Jesteście bogami”. Czy nie powinniście oddać chwały temu, kto złożył na was taką chwałę?
  2. Duchowni, służący kościołowi, powinni badać i wywyższać Bożą chwałę. Bóg powierzył im dwie najcenniejsze rzeczy – jego prawdę i dusze ludzi. Ta wyjątkowa służba i ze względu na nią, mają chwalić Boga. Muszą chwalić Boga, przez wytężoną pracę w Słowie i Doktrynie. „Zaklinam cię wobec Boga i Pana Jezusa Chrystusa, który będzie sądził żywych i umarłych: głoś słowo, bądź gotowy w porę i nie w porę, itp.” Św. Augustyn pragnął „żeby Chrystus, gdy przyjdzie, zastał go modlącego się lub nauczającego”. Duchowni muszą chwalić Boga swoją gorliwością i świętością. Kapłani, zgodnie z prawem mojżeszowym, zanim służyli przy ołtarzu, myli się w kadzi, tak samo, służący dzisiaj w domu Bożym, musi być najpierw obmyty z grzechów w kadzi upamiętania. To żal i wstyd, gdy wiem jak wielu, spośród tych, którzy nazywają się duchownymi, zamiast przynoszenia chwały Bogu, hańbią go. Ich życie, jak również ich doktryny są herezją! Nie są wolni od grzechów, które ganią w innych. Sługa Plutarcha napomniał go słowami: „Napisałeś książkę potępiającą gniew ale w stosunku do mnie często wpadasz w pasję”. Takim samym jest duchowny, który głosi przeciwko pijaństwu, a sam się upija, czy naucza, że nie należy wpadać w gniew, ale sam, niepotrzebnie, rani bliźnich swym gniewem!
  3. Przywódcy rodzin muszą chwalić Boga, mają napełniać dzieci i sługi znajomością Pana, ich domy powinny być małymi kościołami. „Wiem, że Abraham będzie nauczał swoje dzieci, aby chodziły drogami Pana”. Wy przywódcy rodzin, odpowiadacie za dusze. Pamiętajcie, że młodzież buntuje się z powodu braku dyscypliny i nauczania.

Będzie to wielki komfort w godzinie śmierci, wiedzieć, że wielbiliśmy Boga w naszym życiu. Było to pociechą Chrystusa przed śmiercią: „Ja ciebie uwielbiłem na ziemi.” W godzinie śmierci, wszystkie ziemskie wygody przepadną. Jeśli wspomnisz, jak bogatym jesteś, jakie rozkosze miałeś na tej ziemi; będzie to tak dalekie od pocieszenia ciebie w tej godzinie, że stanie się raczej udręczeniem. Co jest lepszym od nieruchomości, które nabyłeś? A może lepszym jest mieć czyste sumienie, które mówi ci, że uwielbiłeś Boga na tej ziemi. Jaka to słodycz i pocieszenie i pokój w twojej duszy! To sprawi, że będziesz czekał na śmierć w pokoju ducha! Sługa, który pracował przez cały dzień w winnicy, oczekuje wieczora, kiedy otrzyma wynagrodzenie. Jak ci, którzy żyli, a nie przynieśli chwały Bogu, mogą być pocieszeni w dniu śmierci?

Nie mogą spodziewać się zbioru, gdyż nie posiali nasion. Jak mogą się spodziewać pochwały od Boga ci, którzy nie przynieśli żadnej chwały dla Niego? Och, jaki przerażający jest dzień ich śmierci! Robak sumienia będzie obgryzać ich dusze, zanim robaki cmentarza zjedzą ich ciała.
Jeśli będziemy chwalić Boga dzisiaj, On uwielbi nasze dusze na wieczność. Poprzez wyniesienie chwały Boga, sami podnosimy się w górę: Przez uwielbianie chwały Boga, wejdziemy w końcu do błogosławionej radości nieba.